Zrobić Ratnera!
Autor: Gerald Ratner
Zrobić Ratnera (doing a Ratner) – powiedzenie, które na trwałe weszło do języka angielskiego (po fatalnej mowie Geralda Ratnera w Instytucie Dyrektorów w 1991 roku), jako określenie kompromitującej wypowiedzi podczas publicznego wystąpienia. Po ponad 25 latach handlu biżuterią Gerald Ratner stał się znany jako jeden z najzdolniejszych biznesmenów pokolenia. Zbudował niezwykle dochodową firmę jubilerską o zasięgu międzynarodowym, która obracała milionami funtów i posiadała sklepy pod znanymi szyldami − Ratners, H. Samuel, Ernest Jones czy Watches of Switzerland. Jednak przez żarty o jakości sprzedawanych przez niego towarów był atakowany w mediach i został usunięty z firmy. Dopiero po 13 latach wrócił do branży jubilerskiej.
To ciekawa autobiografia sławnego biznesmena, który zbudował jedną z najbardziej znanych firm jubilerskich lat 80. XX wieku. Ratner pisze: Miałem powody do zadowolenia – pod moim zarządem Ratners zmienił się radykalnie w ciągu niecałych dwóch lat, mieliśmy 180 sklepów, wartość wszystkich naszych akcji wynosiła 48 milionów funtów (…). Sukces był wynikiem nowej strategii. W latach 80. młodzi ludzie zaczęli więcej zarabiać i to oni stali się klientami Ratnera. W witrynach sklepowych pojawiły się plakaty zachęcające rabatami i ofertami „Trzy w cenie dwóch” tak jak w sklepach z modnymi ubraniami. Zniknęła specyficzna atmosfera salonu jubilerskiego – sklepy Ratnera jak Marks & Spencer i Topshop wyróżniały się przyjaznym nastrojem.
W branży luksusowej, jubilerstwie, sprzedajemy marzenia, zaspokajamy bardzo ulotne, emocjonalne potrzeby. Klient powinien uwierzyć, że kupowany na prezent drobiazg podkreśli jego wartość w oczach innych, a osobie obdarowanej doda blasku, uczyni ją szczęśliwą. Do jubilera idziemy nie po powszedniość, idziemy po coś, co nas wyróżni, doda splendoru. Gerald Ratner pozbawił swoich klientów wszelkich złudzeń. Nic więc dziwnego, że odwrócili się oni od jego firmy. Czytając z dużym zainteresowaniem jego pamiętniki, trudno mi było uwierzyć, że ktoś, kto doszedł pracą i talentem do tak wielkich sukcesów, w jeden dzień potrafił to wszystko zniszczyć. Polecam tę lekturę polskim przedsiębiorcom, szczególnie tym młodszym, którzy odnieśli błyskotliwy sukces – to pewna przestroga. To, co łatwo przyszło, łatwo może odejść. Ta książka uczy pokory – wobec partnerów biznesowych, klientów i wobec samego siebie.
Wojciech Kruk, Przewodniczący Rady Nadzorczej W.Kruk S.A.
